jeśli masz jakieś pytania, propozycje itp. napisz:
Podkategorii: 927
gsmręceprecz odtybetu
ręceprecz odtybetu
I przyszedł dzień szósty...informatyk siadł przyłożył swoje specyficznie wygięte do klawiatury dłonie i zaczął rytmicznie ryć w kodzie. Praca posuwała się do przodu, linijka za linijką, wers za wersem...
Powoli, niczym z najczarniejszej otchłani na ekranie monitora zaczęły pojawiać się niewyraźne kształty Jego dzieła.
I rzekł On wciskając małym palcem prawej dłoni enter : - niech się stanie! I stało się niestety... :) ręceprecz odtybetu